Czy liczby mogą kłamać? Metrologia w świecie fake newsów i AI

06.02.2026 blog

Dynamiczny rozwój mediów społecznościowych zmienia sposób, w jaki odbieramy
i przetwarzamy informacje. Dla coraz większej liczby osób, zwłaszcza młodszych, to właśnie platformy społecznościowe stały się miejscem, skąd czerpią wiedzę o świecie. Tradycyjne media, publikacje eksperckie czy oficjalne komunikaty instytucji są wypierane przez informacje pozyskane w sieci. W wirtualnym środowisku problem dezinformacji przestał być marginalnym zjawiskiem i stał się jednym z najpoważniejszych wyzwań współczesnej debaty publicznej. To właśnie tam treści rozprzestrzeniają się najszybciej, często bez weryfikacji źródeł, kontekstu czy metodologii, na której opierają się przytaczane dane. W efekcie powstaje środowisko sprzyjające nie tylko uproszczeniom, lecz także świadomej manipulacji informacją.

Często w przestrzeni publicznej pojawiają się stwierdzenia, że znaczna część informacji dostępnych w internecie jest nieprawdziwa. Choć nie istnieje jedno globalne badanie, które pozwalałoby jednoznacznie określić, jaki odsetek treści w sieci stanowią fake newsy, to analizy i sondaże pokazują, że użytkownicy bardzo często stykają się z treściami fałszywymi, zmanipulowanymi lub pozbawionymi oparcia w wiarygodnych danych.

Problemem nie są przy tym same liczby, lecz sposób ich doboru, interpretacji i prezentacji, oderwany od metod pomiaru, niepewności wyniku czy zakresu obowiązywania danych.

Fake newsy to treści fałszywe lub celowo zniekształcone, tworzone w taki sposób, by wprowadzać odbiorców w błąd. Wzmacniać emocje, polaryzować opinie czy podważać zaufanie do nauki i instytucji publicznych. W tym kontekście liczby i dane statystyczne stają się szczególnie podatnym narzędziem manipulacji, zwłaszcza gdy są pozbawione odniesienia do sposobu ich pomiaru. Nowym elementem tego informacyjnego krajobrazu jest dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji. Narzędzia AI coraz częściej wykorzystywane są do generowania treści, obrazów i nagrań wideo, które na pierwszy rzut oka trudno odróżnić od materiałów autentycznych. Jednym z najbardziej znanych przykładów są deepfake, czyli technologia pozwalająca na tworzenie realistycznych, lecz fałszywych materiałów wizualnych i dźwiękowych poprzez wpływ na rzeczywiste nagrania lub ich całkowitą ,,przeróbkę”. Warto podkreślić, że deepfake nie jest z natury zjawiskiem negatywnym. Może znaleźć zastosowanie w edukacji, popularyzacji nauki, kulturze czy sztuce na przykład w rekonstrukcjach historycznych lub materiałach edukacyjnych. Ale znacznie częściej, niestety, ta technologia jest wykorzystywana do dezinformacji i dyskredytowania osób, instytucji lub całych środowisk np. naukowców.

W takich przypadkach granica między informacją a fikcją staje się coraz trudniejsza do uchwycenia. Właśnie w tym miejscu szczególnego znaczenia nabiera metrologia, która rozumiana powinna być rozumiana szerzej niż tylko nauka o przyrządach pomiarowych. Nauka ta uczy, że każda liczba ma swoje źródło, metodę pomiaru, niepewność i zakres interpretacji. Bez tych elementów dane mogą stać się narzędziem manipulacji, a nie rzetelnym opisem rzeczywistości. W świecie fake newsów i treści generowanych przez AI pytanie „czy te liczby mogą kłamać?” nie jest prowokacją, ale zaproszeniem do refleksji i odpowiedzialnego podejścia do informacji.

Jak można wykorzystać statystyki i liczby do manipulacji?

Można to zrobić poprzez wybieranie tylko części danych, która pasuje do tezy i pomijanie kontekstu lub pełnego obrazu. Niewłaściwą interpretację, czyli prezentowanie danych bez wskazania błędu pomiaru, przedziałów ufności lub kontekstu metodologicznego.

A także nadużywanie procentów i skali np. procentowe zmiany bez wskazania podstawy liczbowej mogą sugerować dramatyczne zjawiska, które w rzeczywistości mają niewielkie znaczenie praktyczne. Badania nad danymi pokazują, że sam przekaz liczb bez kontekstu może być mylący, ponieważ statystyka jako taka nie mówi wszystkiego ważna jest metodologia pomiaru i sposób jej prezentacji.

Jak przeciwdziałać fake newsom?

Każdy rozwój pociąga za sobą powstanie przeciwwagi, im szybciej i szerzej upowszechnia się nowe narzędzie lub zjawisko, tym intensywniej rozwijane są mechanizmy, które mają neutralizować jego negatywne skutki. Tak się dzieje w przypadku dezinformacji. Coraz częściej wykorzystywane są metody uczenia maszynowego oraz analiza dużych zbiorów danych, pozwalająca identyfikować powtarzalne wzorce manipulacji, niespójności w przekazie czy charakterystyczne cechy treści wprowadzających w błąd. Dobrym przykładem jest projekt POLygraph – polski zbiór danych i zestaw narzędzi służących do analizy wiarygodności informacji w języku polskim. Pokazuje on, że skuteczne systemy detekcji dezinformacji mogą być rozwijane także dla języków o mniejszym zasięgu niż angielski, o ile opierają się na rzetelnych danych i jasno określonej metodologii.

Jednak nawet najbardziej zaawansowane algorytmy nie zastąpią kompetencji człowieka. Przeciwdziałanie manipulacji liczbami i fake newsom w dużej mierze zależy od umiejętności krytycznej analizy informacji. Dlatego coraz większy nacisk kładzie się na edukację medialną i informacyjną, wspieraną inicjatywy akademickie i eksperckie. W praktyce oznacza to nie tylko sprawdzanie źródła i jego wiarygodności, lecz także zadawanie pytań o sposób pomiaru, zakres danych i ich niepewność. Porównywanie informacji z niezależnych źródeł, korzystanie z narzędzi fact-checkingowych oraz świadome czytanie liczb w kontekście metodologicznym stają się dziś podstawowymi kompetencjami, które powinien przyswoić sobie każdy odpowiedzialny obywatel.  Te umiejętności decydują o tym, czy dane pozostaną narzędziem poznania prawdy, czy staną się narzędziem manipulacji.

Podsumowując, liczby nie kłamią, ale wyrwane z kontekstu lub pozbawione odniesienia do metodologii mogą stać się skutecznym narzędziem manipulacji. W świecie fake newsów i treści generowanych przez sztuczną inteligencję kluczowe znaczenie ma rozumienie, skąd dane pochodzą, jak zostały zmierzone i jakie mają ograniczenia. Rozwijane dziś narzędzia technologiczne mogą wspierać walkę z dezinformacją, ale nie zastąpią krytycznego myślenia i kompetencji odbiorców. To właśnie połączenie rzetelnych metod pomiaru, edukacji i świadomego odbioru informacji decyduje o tym, czy dane służą poznaniu rzeczywistości, czy jej świadomemu zniekształceniu.

W obliczu coraz szerszego wykorzystania sztucznej inteligencji w nauce, gospodarce i debacie publicznej kluczowe staje się zrozumienie, jak korzystać z tych narzędzi w sposób odpowiedzialny. Dlatego Polska Unia Metrologiczna organizuje seminarium ,,Metrologia jako fundament rozwoju gospodarki i innowacji - rola metrologii w rozwoju technologicznym wspomaganym AI”, które odbędzie się 25 marca podczas Targów Kielce. PUM zaprasza do udziału wszystkich zainteresowanych tym, jak łączyć innowacje z odpowiedzialnym podejściem do informacji i pomiaru.

fundusze.png

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, Program Operacyjny Wiedza Edukacja Rozwój 2014-2020 "PL2022 - Zintegrowany Program Rozwoju Politechniki LubelskiejPOWR.03.05.00-00-Z036/17